
Na Wyspach Brytyjskich, według zapisu prawnego z 1990 roku, zamrożone w ciekłym azocie embriony, po upływie dziesięciu lat muszą zostać zniszczone. Może to nastąpić wcześniej, jeśli prawni właściciele ( rodzice) nie opłacają przetrzymywania próbówek w ciekłym azocie. Przeciwnicy lub ludzie nie do końca przekonani do in vitro uważają, że próbówki po pewnym czasie zostają zakażone. Również w Polsce, pokutuje pogląd, że po upływie dziesięciu lat zarodki ulegają zniszczeniu. Tymczasem naukowcy i eksperci przekonują, że nie ma takiego niebezpieczeństwa. Embriony mogą zostać zakażone jedynie w przypadku, gdy pojemnik, w którym przetrzymywane są embriony, zostanie uszkodzony mechanicznie. Wtedy, w wyniku nieuwagi człowieka, może dojść do zniszczenia zarodka jeszcze przed zamrożeniem. Dla większości specjalistów embriony nie mogą ulec zakażeniu w inny sposób i dlatego naukowcy sprzeciwiają się likwidacji zamrożonych embrionów nawet po upływie dziesięciu lat od zamrożenia zarodka.

